o…

“I think everything in life is art. What you do. How you dress. The way you love someone, and how you talk. Your smile and your personality. What you believe in, and all your dreams. The way you drink your tea. How you decorate your home. Or party. Your grocery list. The food you make. How your writing looks. And the way you feel. Life is art.”

   Helena Bonham Carter

 

Nazywam się Iwona Cała. Jestem architektką. Projektuję i pomagam zmieniać przestrzenie wnętrz. Piszę o architekturze. Nie znajdziesz u mnie porad do-it-yourself, ani przepisów na świąteczne wnętrze w pięć minut. Nie zrozum mnie źle. To wszystko jest na pewno dla wielu przydatne. Ja jednak po latach szybkiego projektowania zmieniam kurs. Chcę wolniej, chcę spokojniej.

Dobra architektura potrzebuje czasu. Pracuję więc swoim tempem, w którym jest czas na myślenie, czytanie, rozmowę. Projektowanie to poszukiwanie, ze zgodą na błędy, z gotowością na krok wstecz i skok do przodu. Nie daję gotowych odpowiedzi, potrzebuję przestrzeni i czasu, by znaleźć dobre rozwiązanie. Czasem nie potrafię go znaleźć.

Jeśli nie chcesz po prostu kupić projektu, ale go współtworzyć - napisz. 

 

 

 

A mniej oficjalnie? Mam swoje codzienne rytuały, dzięki którym dbam o swój dobrostan duszy i ciała. Każdego dnia przeznaczam przynajmniej kwadrans na czytanie czegoś, co wnosi coś nowego do mojego życia, weryfikuje poglądy, otwiera głowę. Każdego dnia przeznaczam kwadrans na modlitwę. Niektórzy nazywają to medytacją. Dla mnie to jednak po prostu modlitwa, która dodaje mi sił na kolejny dzień. Trzeci kwadrans to drzemka w ciągu dnia. Tak, bez niej kiepsko działa mój organizm. 

Lubię pisać i robię to prawie codziennie. Od jakiegoś czasu prowadzę blog, w którym ćwiczę swoje pisemne wypowiedzi związane z miastem, architekturą, przestrzenią. To tematy, które zajmują mnie najbardziej. 

Inspiracji szukam z dala od kolorowych obrazków czy wystylizowanych "lajfstajlowych" fotografii. Dlatego nie gromadzę wnętrzarskich czasopism, nie zbieram obrazków, z których można budować "moodboardy". Projekty jakie powstają w mojej pracowni są efektem spotkań, rozmów o marzeniach.